2008-08-29 18:19:49 >> PatriotyzmOstatnio wszystko takie jakieś obce się wydaje... Mowie po polsku do mojego psa rasy kundel polski i odnoszę wrażenie, ze on nic z tego nie rozumie. Jak grochem o ścianę... Ja: "Zrób mi kawy i poszedłbyś do jakiejś roboty, zrobił cos pożytecznego..." Pies: "..." (merda ogonem i leci po piłkę) Ja: "Myślisz aby zostać zawodowym piłkarzem?" Pies: "..." (patrzy niczym Mały Ja) Patrzę po polsku na mą ziemską polską miłość M. i mam wrażenie, ze on nic z tego nie rozumie. Albo, ze zaczyna rozumieć tylko po hiszpańsku, bo tam się D. wybiera. Ujeżdżam moim polskim tyłkiem jego leniwego (w rozmiarze zdecydowanie polskim) fiuta i mam wrażenie, ze wypełniam jakiś narodowy obowiązek polskiej kochanki pod nieobecność polskiej żony. I czytuję w kradzionej prawdopodobnie fińskiej komórce polskiego smsa do tej polskiej żony: "Wróć do mnie kochanie, bardzo za Tobą tęsknię, to jeszcze można naprawić..." Ja: "Kochasz mnie?" M: "Eheeee" Ja: "Ja Ciebie też" M: "Ja Ciebie na zawsze..." K., do mieszkańców jakiejś bliżej mi nieznanej mieściny: "No bo w ogóle Sirene to ma chłopaka, który ma żonę." Wiesniaki: "..." (po namyśle: zdegustowani) Ja: "Hmm... no bo to taki tu regionalny zwyczaj." Wiesniaki: "Heeee..." skomentuj (1) |
|
|||||||