2008-09-01 20:52:20 >>

Do lata...



Niech ktoś czar wynajdzie na miłość do M...
Albo na jego miłość do D....

I niech znów nadejdzie wiosna.

W jego pięknym łóżku, po stronie jego pięknej żony, śni mi się sama D., tak bardzo realnie, tak bardzo często, jakby w nocy nie było tam mnie, tylko zjawiała się ona.
Bił ją do nieprzytomności, a potem wszyscy troje dzwoniliśmy po policje, aby całość jak zwykle nabrała teatralnego wyrazu histerii, dramatyzmu i namiętności... I jej zapach, choć pościel już inna i jego do niej miłość piękne marzenia senne przysyłają.


skomentuj (2)