Zgodziłam się…

Zgodziłam się, bo nie mam innego wyjścia.
Uciekamy.
(zawsze przecież o tym wiedziałam)
Bo po raz kolejny nie chce wszystkiego od początku, choć od początku i tak będzie.
Po ponad roku bycia razem, a właściwie to chyba po trzech, bo tak być musiało.
Czy przeznaczenie sobie wmawiamy? Chyba tak, moje chciejstwo jest jedyną przyczyną „tu i teraz” i tak zostanie.

0 comments