Nie pij sam.

Musze się wyzbyć nałogowego scarletyzmu i działać od razu. Za dużo odkładam, za dużo pozostawiam samoistnieniu. Jestem twórczą grafomanka i nałogową problematorka…
Pierwsza noc od wielu, kiedy zasnę sama. Wygodnie, z balsamem do ciala i po jednym wieczornym Tyskie, bo komputer nie zaciągnie za włosy do łóżka. I miałam dola, a jego podobno w domu nie było.

Ja: „Śniło mi się, ze na moim miejscu w łóżku leżała Twoja żona”
M: „Bo to moja żona”

i jeszcze śniłam o delfinie, którego wykradłam z akwenu, bo wśród plotek i dorszy inteligentne ssaki żyć nie powinny… a Delfin rekinem się okazał i ze strachem zabierałam go do domu, bo już oddać nie mogłam.

One comment

  1. Mysz · Sierpień 26, 2008

    Jednak widzę, że dajesz radę :)
    Muszę się z Tobą kiedyś piwa napić ;)