Zostanmy przyjaciolmi.

 No bo z tego wszystkiego, to już gorączki na wieczór dostałam. Mama zapytała, czy czasem w ciąży z nim nie jestem, albo pewnie go aresztowali, dlatego wciąż się wzruszam, nawet na  reklamie. Bo mama widzi, ze kocham, ale nie wie, ze on nie.  I przecież mamie nie powiem, ze on nie, a ze ja tak, bo do takich historii dorosłe kobiety nie doprowadzają i nie tyle w takich historiach oddają.

 

Miasto, w którym mieszkam, kocham jak M. Nic mi nie daje, a ja w nim tkwię.

I Księżniczka ma racje, ze tu już nas nic nie zaskoczy,  ze tu już nas wszyscy znają, a limit potencjalnych Wybawców się skończył.

 

Z cyklu: Dialogi z podłogi:

 

Kilka dni temu:

 

M: „Przy tym wszystkim co nas łączy, to nawet seks jest niczym…”

(nie wiem Kochanie, czy dziś mi stanie… )

 

M: „Jedyne o czym marze, to spuścić Ci się na pysk… „

(zabieraj się do roboty, a drzwi możesz po wyjściu zostawić otwarte)

 

M: „Kocham Cię, jesteś moja jedyna partnerka życiową.”

(osz kurwa, znowu to powiedziałem…)

 

M: „Boże, Ty mnie naprawdę bardzo kochasz…”

(bo ja naprawdę to nie)

 

M: „Dlaczego wybrałaś właśnie mnie, przecież mogłabyś mieć tych wszystkich innych…”

(dlaczego mi się bardziej nie podobasz?)

 

Kilka dni później:

 

M: „Możesz zostać, ale spisz w pokoju obok”

(nie możesz zostać)

 

M: „W sumie zostań, zrobisz mi loda”

(nie kocham Cię i nie możesz zostać)

 

M; „Przecież wiesz, ze faceci są dziwni”

(co Ty tu jeszcze robisz, nie kocham Cię i nie możesz zostać)

3 comments

  1. lili · Lipiec 4, 2008

    M jak Morderca.

    oni zabijaja to co rodzi sie w sercu za kazdym razem gdy ich widzimy, myslimy, pragniemy….

  2. Grima · Lipiec 4, 2008

    beznadziejny facet, patykiem bym go nie tknęła, ale co kto lubi :)

  3. Księżniczka · Lipiec 4, 2008

    Wyjebane! Wyjebane Syrenko… On niedlugo zamiast syreniego ogonka będzie wył, ale jak syrena okrętowa… W sumei to dobry chlopak jest… :p